rolnicze Regiony Polski

mÓJ mAŁy śWiat

Również się nad tym zastanawiam tym bardziej że teraz w rzekach kiedy wiosna większość rybek ma tarło i składa ikrę być może nawet trze się jeszcze leszcz,płoć,sandacz,brzana,sum ? Jeżeli wody szybko opadną z pól według mnie miliony młodego pokolenia narybku które mogło nam przynieść wiele radości za kilka lat może zginąć wyschnąć na trawach większe ryby powinny sobie poradzić z wodą choć i to nie wiadomo jak wiemy kłusownicy nie śpią nie wiem jak w innych regionach polski ale kiedy odra wychodzi z brzegów wpada w dołki i inne zakamarki kłusole nie próżnują widły dzidy siatki idą w ruch:/.Natura okrutna ale nic z tym nie zrobimy ni jak nie możemy pomóc tym rybą jeżeli sama pogoda się nie ustabilizuję.No i druga sprawa którą znamy już z innego przypadku już mówią o tym że rzeki zalały pola i zmywają nawozy i wszystkie inne chemikalia które rolnicy sobie tam wylali na wiosnę więc to też może złe w skutkach dla ryb:( najgorsza sytuacja do końca tego tygodnia jedna z podkarpackich rzek teraz nie wiem która bo widziałem w info ma osiągnąć 8 metrów ? bodajże Wisłoka?ale nie jestem pewien mamy tam ludzi na forum to pewnie co nieco nam powiedzą.Mam nadzieje że rzeki opadną a większość ryb uda się uratować.

Bezemisyjne, co to znaczy? Czy do atmosfery nie będą wpuszczane szkodliwe toksyny i miliony ton popiołów? To że nie będzie odpadów? Chyba tak. Ale NIE w naszej doskonałej i kłamliwej rzeczywistości. Wszyscy mieszkańcy regionu dziś mogą się wypowiedzieć, czy z naszych wszędobylskich kominów hut, zakładów wzbogacania rud miedzi KGHM (ZWRy) czy w końcu ciepłownie, nie wydobywają się smrodliwe substancje. W bezwietrzne noce nie sposób spacerować po ulicach miast. Takie same filtry mają zastosowanie w elektrowniach bezemisyjnych. Dlaczego? Otóż są skonstruowane na zasadzie elektromagnesu. Wyłapują szkodliwe cząstki po czym „odprowadzane” opadają do komina. Tam są skrupulatnie sprzątane. Tylko że, w wyniku takiej pracy urządzenia często dochodzi do zatkania (przytkania) filtra. Filtr działa na PRĄD, i to nie na mała skalę. Te i inne wady tych urządzeń sprawiają że, często są wyłączane. A to z powodu awarii, a to z powodu zaoszczędzenia na rachunku energetycznym. Dziwnym trafem najczęściej w nocy. W wyniku czego do atmosfery niczym nie kontrolowane, jest wpuszczana tablica mendelejewa w zatrważających ilościach. I co tu po komisjach, co tu po ograniczeniach. Jeżeli w świadomości polaka odpowiedzialnego za te urządzenia jeszcze nie dorosła myśl truciciela. Taka Polska rzeczywistość podyktowana kłamliwymi deklaracjami i polską ekonomią. Liczy się tylko papier podpisany przez biały polityczny kołnierzyk. Często się zdarza, iż nawet nie mający pojęcia o tym, bowiem jego wykształcenie sięga szkoły rolniczej. Ręce opadają Panowie. Ręce opadają!

Prawie 900 milionów złotych z funduszy europejskich zasiliło rozwój turystyki w Polsce. W całym kraju realizowanych jest 2800 projektów inwestycyjnych ściśle związanych z rozwojem tego sektora gospodarki.
Z danych resortu rozwoju regionalnego wynika, że w latach 2007-2015 na wsparcie turystyki polski rząd i samorządy przeznaczą około 5 miliardów 200 milionów złotych.
Szefowa resortu Grażyna Gęsicka powiedziała, że najwięcej środków na rozwój turystyki trafiło do województwa śląskiego, gdzie realizowanych jest 180 projektów o wartości dofinansowania z funduszy strukturalnych na kwotę bliską 101 milionom złotych. Drugą pozycję zajmuje wojewodztwo mazowieckie, a trzecią warmińsko-mazurskie.
Z danych resortu wynika poza tym, że najwięcej projektów realizowały samorządy - 86 procent, następnie instytucje kultury, rolnicy oraz organizacje pozarządowe.
Wśród działań z zakresu turystyki wspomagających społeczno-ekonomiczny rozwój regionów ministerstwo wymienia między innymi - adaptację zabytów, poprawę bazy noclegowej, budowę i modernizację obiektów sportowych.
Grażyna Gęsicka dodała, że w najbliższych latach w Polsce odbędzie się kilka imprez, które znakomicie mogą wspomóc promocję naszego kraju - najważniejszą będzie Euro 2012. Zaznaczyła, że zależy jej, by kibiców i ich rodziny do naszego kraju przyciągnąć na dłużej.

IAR K.P./jędras

Ze strony www.lpr.pl

"Studenci SGGW w Warszawie poznali program rolny LPR


W poniedziałek 23 maja w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie odbyła się debata, na której studenci mogli poznać program rolny Ligi Polskich Rodzin.

W debacie SGGW, która odbyłą się w poniedziałek 23 maja, wzięli udział przedstawiciele różnych partii politycznych. Ligę Polskich Rodzin reprezentował Marcin Wroński. W pierwszej części przedstawiciele poszczególnych stronnictw politycznych przedstawili programy rolne swoich partii, w drugiej - studenci zadawali pytania.

Przedstawiciela LPR najczęściej pytano o pomysł Ligi na wprowadzenie paliwa rolniczego. - Obecnie w Polsce wiemy kto, co uprawia i na ilu hektarach, ponieważ taką bazę danych musieliśmy stworzyć do wypłaty dopłat obszarowych. Nie potrzebne jest nam nowe paliwo barwione kolorem, możemy zwracać rolnikom część akcyzy i podatek drogowy w zależności co uprawiają i na ilu hektarach - wyjaśniał Marcin Wroński. Według Wrońskiego takie rozwiązanie zminimalizowałoby nadużycia

Studentów interesowało również stanowisko Ligi Polskich Rodzin w sprawie upraw genetycznie modyfikowanych roślin, rozwoju obszarów pozarolniczych.

Po dwu godzinnej debacie studenci SGGW program rolny LPR ocenili jako zawierający najwięcej konkretnych rozwiązań, czego nie mogli powiedzieć o programach przedstawionych przez Samoobronę i PiS.

J.S.
(km)"


adres:

http://www.lpr.pl/?sr=!czytaj&id=2565&dz=region&x=4&pocz=0&gr=

Moje gratulacje SGGW to najepsz uczelnia w Polsce!

Przyznaje się ja SAWKA zapisałem się do LPR i obiecałem że nie będę komentował ostro! Ale powracam i robimy przedwyborczą wojnę!!!

Fundusze na turystykę


W latach 2007 - 2013 na rozwój turystyki trafi ok. 5,2 miliardów złotych ze środków unijnych. To niemal sześciokrotnie więcej niż w poprzednich trzech latach


- Widać, że regiony coraz częściej dostrzegają szansę na rozwój właśnie poprzez turystykę. To się z pewnością nasili w związku z Euro 2012 - powiedziała wczoraj na konferencji minister rozwoju regionalnego Grażyna Gęsicka.
Obecnie realizowanych jest 2,8 tys. projektów turystycznych, na które pozyskaliśmy 900 mln zł ze środków unijnych. Dzięki nim odnowiono starówki i stylowe kamieniczki w wielu miastach, stworzono deptaki, galerie czy muzea.
Powstały ścieżki rowerowe, stadniny, przystanie jachtowe i średniowieczne drewniane grody. Dostosowano też gospodarstwa agroturystyczne do potrzeb turystów, rozwój lokali gastronomicznych serwujących specjały kuchni regionalnych, atakże szkolenia osób pracujących w branży.
Najwięcej projektów, bo aż 86 proc., opracowały samorządy terytorialne. Pozostałe realizują instytucje kultury, rolnicy, organizacje i przedsiębiorcy. - Przedsiębiorcy będą mogli uczestniczyć w konkursach w ramach wszystkich programów operacyjnych - obiecała minister Gęsicka.
Środki na rozwój turystyki będą dostępne przede wszystkim w ramach regionalnych programów operacyjnych. Ale także z programu "Innowacyjna gospodarka" można liczyć na ok. 1,6 mld zł, które trafią m.in. na na projekty promujące turystyczne walory Polski.
W ramach programu "Rozwój Polski Wschodniej" ok. 400 mln zł przeznaczonych zostanie na budowę centrów wystawienniczo-konferencyjnych, a ok. 200 mln zł pójdzie na budowę trasy rowerowej od Podkarpacia po Suwalszczyznę.
Zdaniem minister Gęsickiej szykuje się okres żniw dla polskiej turystyki. W 2011 r. bowiem będziemy mieli prezydencję w Unii, w 2012 - Euro, a być może i Expo. - Chcemy, żeby odwiedzający nas goście mieli co oglądać i na co wydawać pieniądze, a pobyt kibiców na mistrzostwach nie ograniczał się tylko do zwiedzania stadionów - dodała minister.

<TABLE class=artykul-zdjecie align=left><TBODY><TR><TD>http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/...ia_a_6-1.F.jpg

</TD></TR><TR><TD>Rzeczpospolita

</TD></TR></TBODY></TABLE>
900 mln zł w latach 2004-2006

Najwięcej na projekty turystyczne wydało woj. mazowieckie


Porównaj sobie polityków polskich z chociażby niemieckimi. Naprawdę uważasz, że ludzie nami rządzący daliby sobie radę z kilkunastoma prowincjami dążącymi do innych celów, czasem sprzecznych ze sobą?

Owszem, i w Niemczech, i w USA trafiają się różne oszołomy, ale mimo tego obowiązuje tam inna kultura uprawiania polityki. Demokracja też ma nieco dłuższe tradycje. Przerobienie Polski na federację doprowadziłoby kraj do upadku - po prostu nie jesteśmy na to gotowi jako naród.
Jakoś te sprzeczne cele nie przeszkadzają istnieć innym federacjom. A co do zmian to nie pisałem o jakiejś rewolucji, jakby Warszawka juz zaczęła dzielić sie władzą z regionami to naród by się nauczył jak żyć w panstwie zdecentralizowanym, a może za 20 lat federacja nie byłaby fantazją.

Ułła, ale pojechałeś. Kto ma to wykryć? Lokalny prokurator, prywatnie kolega burmistrza, którego żona pracuje u największego lokalnego biznesmena? W Olsztynie sobie poradzono i sprawe wzięla prokuratura z poza regionu( nie wspominam o tym jak działają procedury, bo to już inna bajka).
Piszesz o tragediach pojedynczych ludzi, które widać na tle innych i tak jak z olsztyńską sprawą łatwiej jest coś zrobić niz w sytuacji gdy w całym kraju rolnicy muszą podnosić jakość zboża by sprzedać do młynu, a z zachodu plynie statkami zborze nie spełniające norm( po otwarciu luku wychodzi z robakami) i w Szczecińskim porcie jest telefon z ministerstwa że zborze ma przejść, i przechodzi.... A póżniej Polacy jedzą ten chleb..... A piekarnie nażekają że chleb z tej mąki nie chce rosnąć. Wtedy wszstcy są biedni i nie ma kontrastu jak w tym przykladzie z regionu, że ktoś doznal niesprawiedliwości.

Powered by wordpress | Theme: simpletex | © mÓJ mAŁy śWiat