romantyczne teksty do ukochanego

mÓJ mAŁy śWiat

Pisanie prac maturalnych!
Praca + Konspekt
Czas realizacji ok 7 dni.

Prace, które są już napisane za 40-60zł! (Ilość niewielka z powodu utracenia danych)
Tematy:
1. Podróże sentymentalne.
2. Władcy i władza. Omów sposoby dochodzenia do władzy i sposoby jej sprawowania.
3. Motyw rozstania z ukochaną osobą. Ojczyzna życiem i światem w różnych tekstach kultury-przedstaw i porównaj.
4. Bohater tragiczny w literaturze antycznej, romantycznej i współczesnej.
5. Twórcza i destrukcyjna siła miłości w życiu bohaterów.
6. Śmierć jako temat i motyw w literaturze i sztuce.
7. Omów rolę wizji, snu i proroctwa w literaturze polskiej i obcej.
8. Kreacja kobiety w literaturze.
9. Wzorce moralne człowieka w literaturze różnych epok.

KONTAKT: emilka_a@tlen.pl

" />coosh ja moge powiedziec ? ta komedia jest przeurocza ! po prostu na poziomie bez zadnych glupkowatych tekstów, kiepskich gaf i innych beznadziei ... Scena gdy Erica placze po utracie ukochanego jest bombowa ! zakonczenie - mimo ze doktorek zostaje sam ( a tak na marginesie to chetnie go pociesze ) - to jednak jest rewelacyjne Serdecznie polecam nie tylko fanom Keanu Reeves`a czy Diane Keaton ale rowniez tym ktorych nudza konwencjonalne komedie romantyczne

Chętnie napiszę pracę maturalną z j. polskiego. Jestem studentką, od ponad 2 lat zajmuję się pisaniem prac maturalnych. Jeśli nie masz czasu pomogę Ci!
Cena za napisanie nowej pracy to od 80 do 100zł.
SPRAWDŹ CZY MAM JUŻ TWÓJ TEMAT!!!
Cena za gotową pracę to 40-70zł!!!!!!

Oto tematy:
1. Bohater tragiczny w literaturze antycznej, romantycznej i współczesnej. Przedstaw i porównaj.
2. Ból po stracie ukochanej osoby uwieczniony w dziełach literackich.
3. Człowiek wobec wojny. Odwołując się do wybranych utworów literackich omów jego postawę, los i cierpienie.
4. Historia, jako temat i pretekst w polskiej epice XIX i XX wieku. Przeanalizuj wybrane utwory.
5. Kreacja kobiety w literaturze.
6. Motyw rozstania z ukochaną osobą. Ojczyzna życiem i światem w różnych tekstach kultury-przedstaw i porównaj.
7. Motywy walki o niepodległość na wybranych przykładach.
8. Nowe typy komunikatów. Przeanalizuj ich stylistykę na celowo zgromadzonym materiale językowym.
9. Omów rolę wizji, snu i proroctwa w literaturze polskiej i obcej.
10. Podróże sentymentalne. Zaprezentuj temat analizując wybrane utwory literackie.
11. Polskie obrzędy, zwyczaje i tradycje. Zanalizuj temat w oparciu o wybrane utwory.
12. Portret mężczyzny w literaturze i malarstwie.
13. Różne stany psychiczne bohaterów znajdujących się w sytuacjach skrajnych.
14. Sposoby przedstawiania nieszczęśliwej miłości w literaturze i sztuce.
15. Stereotyp męskości i kobiecości w literaturze. Przedstaw na wybranych przykładach.
16. Śmierć jako temat i motyw w literaturze i sztuce.
17. Twórcza i destrukcyjna siła miłości w życiu bohaterów. Omów na wybranych przykładach.
18. Ukaż rożne sposoby wyrażania uczuć do kobiety na wybranych przykładach.
19. Wesele jako motyw i obyczaj. Omów na wybranych przykładach.
20. Władcy i władza. Omów sposoby dochodzenia do władzy i sposoby jej sprawowania. Odwołaj się do wybranych przykładów.
21. Wpływ domu i rodziny na kształtowanie postawy moralnej bohaterów literackich.
22. Wzorce moralne człowieka w literaturze różnych epok.

Kontakt:
prezentacje_maturalne@tlen.pl
emilka_a@tlen.pl

Strona WWW:
http://prezentacje-maturalne.cba.pl/

Mamo, co to miało być? Czuję się źle po przeczytaniu tego, fatalnie... Jestem na nie. To jest mój ukochany pairing, chociaż moja wizja akurat z kanonem ma niewiele wspólnego, ale po tylu latach zdążyłam do niej przywyknąć. A tutaj? Co się stało z moim Rudolfem? Wiem, wiem, w książce o nim mało, więc niektórzy mają tendencję do przedstawiania go takim a nie innym. Przyznaję, u mnie też nie był super macho i nie rozstawiał Belli i innych po kątach, no ale ludzie, bez przesady. Przesada w każdą stronę jest zła. Sama nie pisałam o różowych stronach ich związku, ptaszkach ćwierkających w ogrodzie i ogólnej sielance, ale tutaj to chyba przesada. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie takiego Rudofa, Bella go zabija, a on na koniec mówi, że ją kocha... Bądźmy poważni. Ta scenka skojarzyła mi się z nędznym melodramatem. Tak się składa, że mam romantyczną naturę, ale tutaj nie było nic romantycznego. Tylko nuda i pustka, ziewałam w trakcie czytania.Rudolfem jestem zbulwersowana, owszem, ale cały tekst nadaje się do przeróbki. Biedna Bella, od kołyski szalona. Lepiej byłoby przedstawić postępujący proces jej szaleństwa, ale nie, łatwiej napisać, że taka po prostu się urodziła. A więzienie zmieniło ją jeszcze bardziej, biedaczka, chlip. No i ten tragiczny Rudolf... Tutaj chyba jeszcze gorszy od niej, za słaby jak na śmierciożercę. Za bardzo to się gryzie z kanonem i z moją wizją.
Powiadają, że wszystko można kupić, jeśli jest dobrze napisane i logicznie wyjaśnione. Cóż, okazuje się, że Nel nie może kupić wszystkiego. Nie kupi tekstu nielogicznego i najeżonego błędami.
Ostatni akapit dobił mnie ostatecznie. Zabiła, a potem usiada w kącie i gorzko zapłakała... I polały się łzy . Biedna Bella, wzorem cnót to ona nie jest i nawet nie chciałabym o takowej czytać, ale tu jest sztuczna. Łatwo napisać, jak zabija, rzuca Cruciatusy, dodać wiadro krwi i wijącego się Rudolfa. Tylko do czego to miało prowadzić? Miałam się przestraszyć tej Belli? U mnie łatwiej wywołać inne odruchy, niestety. Niby miało być o miłości bez powodu. Dla mnie nie było i nawet te słowa i myśli Rudolfa, że kocha Bellę były dla mnie puste. Nic nie czułam, nic a nic. Zabrakło mi tu lekkości, polotu, jakiegoś fragmentu, na którym mogłabym się dłużej zatrzymać. Przeczytałam i zapomnę, bo wiem, że istnieje mnóstwo tekstów, które przedstawiają tę parę w bardziej, erm, cywilizowany sposób.
Nie mam nic przeciwko opisowi uzależnienia Rudolfa od Belli, ale na Bora, nie w ten sposób! Bo tutaj nawet kanon poszedł w las. Rudolf przeżył wojnę, Bella nie. I nie zabiła go.
Ale nie. Tu zamordowała, sadystka jedna. I potem usiadła i zapłakała.
Co za tragedia! Chlip chlip.

Lepszych pomysłów na przyszłość
życzy
Nela

ja też w Komputroniku.

Też się zgadzam że Legend trochę nie za bardzo jest sens kupować, no chyba że przedkładasz obudowę z jednolitej bryły aluminium nad większy wyświetlacz i szybszy procesor i albo wiesz, że nie będziesz raczej uzywał do www tylko email.

Obudowa w Desire może nie jest szpanerska - bardziej np. podoba mi się w HD2 ale jest całkiem porządna. Ja nie cackam się z telefonami - żadnych pokrowców - kieszeń, sakwa na bagażniku rowerowym z innymi bambetlami, czasami plecak... jedyny ślad użytkowania po 2 miesiącach to po tym jak w Tatrach upadł mi na skałe - ryska na metalowej obwódce, wyświetlacz cały czas jak nowy, tylna pokrywa również. Na szczęście nie upadł z wysoka, bo jednak nie jest to telefon dla surwiwalowców.


Ewentualnie możesz poczekać na tę wersję Desire z 4,3" ekranem, który jeszcze lepiej będzie się nadawał do netu, ale wersję 3,7" zdecydowanie polecam. Ostatnio odkurzyłem Nokię E52 i jednak od razu odczułem brak porządnej przeglądarki i programu do maila. Desire jest pod tym względem rewelacyjny, strony i to w pełnej wersji ładuja się tak szybko jak na kompie, "pinch to zoom" działa b.dobrze - powiekszanie interesującego nas fragmentu, tekst w większości stron (90% ?) sam bardzo ładnie łamie się na nowo dopasowując do rozmiaru powiększenia. Błyskawiczne przejście z trybu pionowego do lanscape.

Bardzo fajnie można sobie też organizować kontakty, choć Symbian z FP2 też sobie nieźle radzi.

Nakładka Sense UI jest na tyle przyjemna, że po testach różnych innych launcherów pozostałem przy Sense. Podobnie dialer -też korzystam z oryginalnego, mimo że testowałem inne.

Mutlitouch sprawuje się świetnie przy przeglądaniu netu jak i np. w Google Maps czy zdjęciach.

Bateria - trudno, żeby wytrzymywała długo w telefonie, który słuzy zamiast netbooka - poczta i www kilka razy na godzinę... jeśli nie gram w gry to ładuje co ok. 30 godzin. Ponieważ jeżdzę z nim na rowerze i zapisuje przebieg tras na Runkeeper.com + robię zdjęcia to wtedy oczywiście może mieć problem z dotrzymaniem od rana do wieczora. Ale z drugiej strony teraz jestem w trakcie testu - jako podstawowy uzywam E52 a Desire z zapasową kartą sim głównie odpoczywa - tzn tylko ok 10-15 minut dziennie www i poczty i narazie wytrzymał 47 godzin i jeszcze ma 58% baterii ale to w sumie tylko test...

Zdjęcia: ogólnie nie powalają. Tu N97 była zdecydowanie lepsza. Kolory dość chłodne ale nie bawiłem się "zaawansowanymi" ustawieniami foto. Z bliska (do 5 metrów - ludzie, przedmioty) dosyc wyraźne. Do krajobrazów nadaje się jako tako - jako forma dokumentacji... o ile można powiedzieć, że cokolwiek poza lustrzanką nadaje się do krajobrazów.

Muzyka - to nie jest żywioł Desire.

Market, aplikacje, gry, widzety, personalizacja- mnóstwo Symbian i Nokia leży i kwiczy. Choć to co dostajesz w Desire prosto z pudełka jest na tyle dobre, że podstawowych rzeczy nie trzeba wymieniać, czego nie można powiedzieć o Symbianie. Przeglądarka - rewelacyjna, klient email - bardzo szybki, bardzo dobry, wygodny. Quickoffice i czytnik PDF (nie trial jak w N97...)

GPS - łapie zimnego fixa mniej więcej w takim czasie jak E52 i N97 tzn w dobrych / normalnych warunkach bez wspomagania ok 60-90 sekund, ze wspomaganiem ok 15-20 sekund. Jak leje i wiszą czarne stalowe chmury nie pamiętam dokładnie ale też nie ma jakiegoś dramatu, bez wspomagania w naprawdę ciężkich warunkach nie było to dłużej niż 3-4 minuty.

Nawigacja - Sygic Mobile Maps 10 działa bardzo dobrze, innej nie testowałem.

Minusy:
- słaba widoczność w słońcu: ogólnie da się tak ustawić, żeby nawet na plaży w pełnym słońcu było coś widać, ale komfortowe to to nie jest. N97 lepiej dawała radę.
- nie najwyższych lotów jakość rozmów: zarówno ja słyszę rozmówcę jakby z szumami, przytłumionego jak i rozmówca słyszy mnie w gorzej niż w E52. Tzn nie ma dramatu - nie przeszkadza to w normalnej rozmowie, ale jeśli ktoś jest zwolennikiem długich romantycznych konwersacji z Ukochaną / Ukochanym podczas których będzie słychać najdrobniejsze westchnienie czy subtelną zmianę tonu głosu to odradzam ten telefon.

ufff.. ale się rozpisałem... mam nadzieję że wyczerpująco. W ciągu ostatniego roku pozmieniałem trochę telefonów, ale tym ciągle po dwóch miesiącach jestem zachwycony i ciągle odkrywam w nim coś nowego.

Powered by wordpress | Theme: simpletex | © mÓJ mAŁy śWiat