różne środki transportu w Polsce

mÓJ mAŁy śWiat

dzikussska
Kolegialny Registrator


Dołączył: Wczoraj 22:04
Posty: 2
Wysłany: Wczoraj 22:12

--------------------------------------------------------------------------------

Witam serdecznie!!
Zalogowałam się na to forum, ponieważ potrzebuję dla mnie tak ważnych informacji na tema podróży do Doniecka.
Na początek czy może ktoś pod koniec września wybiera się do tego miasta i poszukuje towarzystwa w podróży? Jestem z Krakowa, ale ludzie z różnych stron Polski i świata mile widziani:]
Wybieram się do Doniecka na kilka miesięcy na staż. Nigdy nie byłam na Ukrainie i powoli robię rekonesans w środkach transportu. Więc najlepiej pociągiem tak? Z Lwowa do Doniecka. czy ktoś ma inny ciekawy pomysł na dostanie się tam. najlepiej samolotem, ale drogie są tam połączenia. Miło było by usłyszeć jakąś radę:) dzięki z góry i Pozdrawiam
Asia dzikussska

Nie znam się na tym ale czy jeżeli sprzęt o takiej wartości finansowej,bojowej itd jest transportowany tysiące kilometrów poza teren kraju to nikt go nie ochrania lub monitoruje z polskich służb lub MON. Bo jak wyjeżdża pododdział ze sprzętem na poligon to różne środki ochrony działają od komendanta transportu do wartownika itp, hej

1. Z 'trupy', nie z 'trupa', bo z martwego ciała nikt nie wybiegał
2. Literówka na klawiaturze, a napisanie "BENDE" co jest całkowicie poparciem braku edukacji, to dwie różne rzeczy.
3. Przypuszczenia 12letnie dzieci? Zawiodę Cię, ale na takich przypuszczeniach o m.in. środkach transportu, powstał pociąg, tudzież "żelazny koń", a więc znów coś Ci się nie udało.

Regulaminu cytować mi nie musisz, układam go wraz z innymi głównymi administratorami tego serwera. Zauważ, że nie jestem ani graczem, ani administratorem niskiej rangi, aby w pełni podlegać pod regulamin, bo w takim wypadku, nie mógłbym zakazać m4 na awp_wall bo wymyślam własne zasady!
Równie dobrze, na przykładzie z naszego życia codziennego, ludzie w Polsce - naszym kraju raju, powinni mieć prawo do wyrzucenia śmiecia na ulicy, jeśli w pobliżu 100m nie ma kubła na śmieci. Niestety, ale łatwo można sprawdzić reakcję służb porządkowych na zaśmiecanie ulicy, bo w tym i tym rejonie nie ma kosza - tutaj sie zawiedziesz, dostaniesz normalnie mandat bo nikt nie będzie liczył ile jest do kosza i marnował swojego czasu na jakieś pierdoły.


Naprawdę nudne jest takie "zaginanie na siłę", chcesz przejawić swoja "wyższość", ale Ci się nie udaje, ale mimo tego twierdzisz nadal, że to Ty masz tutaj rację, ja jestem nikim i mój "przełożony" zabierze mi uprawienia... Albo zlinczują mnie, bo "banuje każdego dobrego gracza, który wjedzie na serwer"!


Jeżeli wziąć pod uwagę lotnictwo i marynarkę, zdecydowanie najskuteczniejszą siłą zbrojną były oddziały amerykańskie od 1944 roku.

a) Dobry system zaopatrzenia, zdolny do adaptacji i improwizacji


Co więcej system ten doskonale sobie radził mimo gigantycznych odległości, jakie środki transportu musiały pokonywać.


b) Przewaga w artylerii i lotnictwie (wszystkich szczebli).

W artylerii ilościowa i jakościowa, w lotnictwie ilościowa i jakościowa co do personelu.


c) Zdolność do adaptacji do lokalnych warunków i wyciągania nauki z poprzednich doświadczeń.

Dywizja piechoty walcząca na zachodzie od czerwca 1944 nie była już tą samą dywizją w styczniu czy kwietniu 1945.

Został trzon podoficerów i oficerów, awansowanych często z niższych szczebli, nauczono się współdziałania różnych rodzajów broni i wykorzystywania posiadanej przewagi.
Mówiąc kolokwialnie nie wywracano się już o własne nogi.

Forumowi (i nie tylko) apologeci Wehrmachtu zapominaja o jednym:

Armia amerykańska zwłaszcza prawie nie walczyła do czerwca 1944 - stąd znajdowała się w sumie w gorsdzej sytuacji jak Wehrmacht w 1939 - który oparł się o doskonałe kształcenie oficerów i kadrę sztabową o myśleniu uformowanym jeszcze przez Moltkego starszego.

Natomiast we wrzesniu 39 piechur niemiecki był tak samo niedoszkolony jak amerykański w 1944, a przy okazji gorzej wtedy uzbrojony (mówię choćby o broni strzeleckiej).

Natomiast gdyby porównać artylerię amerykańskiej "zielonej" dywizji piechoty z niemiecką AD 1939, to mimo porównywalnych parametrów dział amerykańska dysponowała dużo większą ruchliwością, poza tym jednak chyba i metody prowadzenia ognia były na wyższym poziomie (Anglosasi ogólnie stawiali na siłę ognia a nie tylko na sam manewr siłami).

Za to porównanie zwłazwscza nowych niemieckich dywizji piechoty w 1944 z amerykańskimi pod każdym względem wypada już blado dla Niemców (tak pod względem broni piechoty - poza bronia zespołową) jak i artylerii (dość powiedzieć, że Volksgrenadierdivision etatowo miała mieć w pułku artylerii dwa dywizjony armat 75 mm - czyli siła tej artylerii spadała do poziomu niewiele wyższego niż siła artylerii polskiej dp czynnej w 1939.

Inna filozofia, ale czy gorsza?
Wystarczy popatrzeć, kto wygrał wojnę.

Niestety Drogi Danzigerze, dyskusja na temat celowości tego kanału już miała miejsce i została - na ile w takich sprawach cokolwiek jest pewne - rozstrzygnięta. Jej wynik brzmi: Tak, kanał jest celowy. Nie chodzi tu tylko o Elbląg ale o wszystkie miasta nad zalewem, z których zresztą żadne (i tu się mylisz) nie ma ambicji zostania drugim Gdańskiem. Są to miasta o skromniejszych lecz także pięknych własnych tradycjach żeglugowych, własnych potrzebach i ambicjach w tej dziedzinie. Niezależnie od tego, jak patrzymy na przyszłość naszych stosunków z Rosją, miasta te nie zasługują na to, by te potrzeby i ambicje wciąż były ofiarami tych stosunków. Mylisz się również, że kanał "utrudni komunikację", "zrujnuje środowisko" itp. Na te i podobne obawy nauka już odpowiedziała: Są one bezpodstawne. Ich głosiciele często nie wiedzą np., że będzie to kanał ze śluzą lub nie rozumieją, jak w ogóle działa śluza... Zgadzam się natomiast z Tobą co do celowości udrożenia Szkarpawy, tylko nie zamiast lecz w uzupełnieniu do kanału. Pomyśl więc o zmianie spojrzenia z niewiary i krytyki (tych mamy w Polsce dość) np. na Obamowskie "Yes, we can!". Ten kanał to naprawdę szansa dla regionu.
Trochę tego "Yes, we can!" doradzałbym także Hamburgerowi. Argument Hamburgera, że "kolejka wąskotorowa z pięknymi widokami na Zatokę Gdańską, jako ekologiczny środek transportu byłaby strzałem w 10", bardzo mi się podoba. Pozwolę sobie go używać w różnych rozmowach z kolegami w kraju, wystąpieniach na konferencjach itp., oczywiście z powołaniem się na nasze forum. Tylko po co to czarnowidztwo, że "ostatecznie powstanie szosa szybkiego ruchu". Jak nam się tylko będzie "chciało chcieć" i przekonamy innych - to będzie kolejka!

Powered by wordpress | Theme: simpletex | © mÓJ mAŁy śWiat