zabawki Baby Einstein

mÓJ mAŁy śWiat

fantastyczne zabawki Baby Einstein. Hopsanki, zabawki edukacyjne
itd. Little people, FP - bez tej wyjacej i falszujacej baby w wersji
polskiej. U nas doskonale sie sprawdzila hopsanka (Jumperoo) Baby
Einstein, grajaca gasienica, Zabawki FP np. domek edukacyjny - corka
bawi sie nim od 3 miesiaca ( a ma teraz poltora roku). Akcesoria
Kiddopotamus, niektore ubranka.

Sprzedam dla niemowlaka - baby einstein- graco
Sprzedam zabawke edukacyjna Baby Einstein firmy Graco. Przeznaczona
jest dla niemowlat ktore nie potrafia chodzic. Zabawka jest w formie
kola do ktorego wklada sie dziecko (jest tam taki jakby fotelik) a
na obreczy kola jest wiele edukacyjnych zabawek. Dziecko bawiac sie
samo okreca sie wokol kola i bawi zabawka ktora w danej chwili
najbardziej przypada mu do gustu. Moj syncio uwielbial sie tam
bawic - polecam zwlaszcza dla zywych i bardzo ciekawskich
maluchow :-)
Zabawke mozna zobaczyc na stronie www firmy Graco.
Cena 85 eur (nowa 130 eur)

ups, sorry:
www.babyeinstein.com/
A było to tak: koleżanka kupiła za granicą (bo niestety baby einstein jest do
kupienia tylko za granicą, widziałam też parę razy na allegro) dla swojego
starszego synka. Pożyczyła mi dla Matyldy (trzymam już podad pół roku i nie
chcę oddać). Pamiętam, jak dziś, że M. miała wtedy 4 (!!!) miesiące. Popukałam
się w czoło i powiedziałam, że to NIEMOŻLIWE, żeby dziecko w tym wieku w ogóle
zwróciło uwagę co widzi na ekranie. Kolezanka na to: "zobaczysz i odszczekasz".
Odszczekałam. Matylda ogląda Baby Einsteina jak zaczarowana (PÓŁ godziny!).
Mamy: "Baby Mozart", "Baby Beethoven" i "Baby Bach" . Nie znudziło jej się
wcale. Pomysł jest bardzo prosty: na czarnym lub białym ekranie ruszaja się
zabawki do melodii kompozytorów. Pomysł prosty, lecz GENIALNY! Na stronie:
www.babyeinstein.com/store/04-13_Demos.asp
znajdziesz sample poszczególnych płyt, to naprawdę działa. Sadzam Matyldę w
krzesełku, przypinam i mam spokój na pół godziny.

Mieszkam w UK i tutaj jest tego od groma :). Ta plyta dla ciezarnych
skomponowana jest tak, ze sklada sie z 8 etapow, ktore slucha sie po kolei
przez tydzien/dwa od ok. 24 tyg. do porodu. Pierwszy etap do proste dzwieki, a
w kazdym etapie dochodzi jeden instrument.
Co do serii "Baby Einstein" to jak wiadomo istnieje cos takiego jak tzw. Efekt
Mozarta (choc nie wszyscy naukowcy w niego 'wierza')
czyli korzysty wpływ muzyki Mozarta (a takze Beethovena, Vivaldiego, Straussa_
na aktywność układu nerwowego. Natomiast sluchanie tej muzyki w ciazy ma
pozytywny wplyw na rozwoj dziecka. Zreszta nie bez powodu zabawki typu maty
edukacyjne graja najczesciej wlasnie muzyke mozarta. Tak wiec seria baby
einstein to zwykle utwory muzyki klasycznej z takimi dodatkami i odglosami aby
podobaly sie dzieciom.
Pewnie i masz racje, ze to komercja, ale skoro nie tylko nie szkodzi, ale moze
pomagac, a do tego sprawia mi (a mam nadzieje, ze i mojej coreczce bedzie)
przyjemnosc to nie mam nic przeciwko :)

Aneta- mam duzo CD z muzyka dla niemowlat, Turnai/Umer tez- jesli chcesz zrobie Ci kopie bo chyba
bedziesz miala problem z dostaniem tutaj.

Ja tez strasznie lubilam ubranka carters- najbardziej takie z cienkiego frote zapinane wzdluz nogi do
ramienia na zatrzaski, ale swietne tez byly na suwak - chyba Aneta od Ciebie dostalysmy- takie z
kaczuszkami :) niezniszczalne i mieciutkie. nadal bardzo lubie pizamy, sweat pants i majtki z Gapa.
u nas niesprawdzaja sie zadne wielkie zabawki, nie ma na to miejsca np domek, ktory Zuzia lubila ale
nie na tyle abym jeszcze mogla go przestawiac przez nastepnyt rok.
zabawki tiny love sa uwielbiane przez wszystkie znajome dzieci- zyrafa z maty jeszcze z nami jest.

ale najbardziej nam sie przydala hustawka, Zuza uwielbiala w niej spac wiele snu jej zawdzieczamy- ale
Patryk nie lubil swojej wiec roznie to bywa :)
High chair z ikea- za $15 mielismy ich 3 - u dziadkow, w kajpie i w domu, super proste, latwe do mycia
- nie ma tapicerki ktora wg mnie jest zbedna, wygodne i rozkladane - mozna wlozyc do szafy -
Edytkus mi poradzila i zakup na 5 +

bajki na dvd baby einstein- od 6 miesiecy do dzis sa ogladane
puste pudla, garnki, drewniane lyzki, zestaw misek + palka do ciasta - perkusja - to sa zabawki
ponadczasowe!!!!

nie przydaly sie- pieluchy z tetry, 44 kocyki jakie kupilam - ciagle uzywalam 2 ktore uszyla mi
mamusia, ubrania: z kolnierzami, koronkami, zapinane z tylu, z aplikacjami, no i ilosci nie te.... ja
kupilam jak dla trojaczkow..... zupelnie bez sensu, wiele ciuchow Zuza nigdy nie zlalozyla.

Moj synek tez ma 4 miesiace i uwielbia tiny love (gym) jego ulubiona zabawka to
papuga szeleszczaca. Moja corka lubila chimes (do kompletu, oddzielnie sie
kupuje) bo nogami kopala a dzwieki byly bardzo przyjemne.

Grzechotki przerozne

Ksiazeczki twarde kartonowe z bardzo wyrazistymi obrazkami
U nas hitem sa obrazki lub zdjecia dzieci. Maly zawsze wpada w zachwyt jak
widzi niemowleta.

Juz za pare miesiecy jak bedzie siadal to saucer czy entertainment center (to
takie cos w co sie dziecko wsadza, siedzonko sie obraca i ma wokol przerozne
zabawki). Moja najstarsza corka to bardzo lubila, mlodsza nie cierpiala, ale
potem lubila sie tym bawic jak juz sama umiala wstawac i mogla z boku stanac i
sie tymi zabawkami bawic (krzeselka chyba nie lubila). Synek, okaze sie...

Klocki z grzechotkami lub melodyjkami (baby einstein)

W ogole filmy baby einstein sa fajne dla takich maluchow jesli chcesz, zeby cos
ogladal (ok 20 minut). Moja najstarsza corka lubila.

Jak lubia telewizje i myslisz, ze beda dawac dziecku ogladac to fajna seria baby
einstein maja kasety i DVD dla malych dzieci. Moja najstarsza corka bardzo
lubila ogladac i mialam spokoj na 20 min. One sa w granicach $20.
Jak chcesz cos drozszego i z zabawek to moze gymini tiny love. Moje dzieci
uwielbialy. Synek teraz prawie 3 miesiace uczy sie tym lapac za zabawki, lubi
lusterko, i nawet w tym sam zasypia (naprawde pomocne w srodku nocy, ja na
kanape, ten sie bawi i sobie sam zasypia). Kosztuje ok $60-70.
Jesli nie maja to moze baby monitor ok $30-40 Walmart.
Jesli cos mniej praktycznego to moze taki typowo dzidziusiowy pamiatkowy album
fotograficzny.
Mozesz tez kupic ksiazeczki. Wprawdzie ona jeszcze za mala, ale juz nie dlugo
dorosnie. Najlepsze sa kartonowe z duzymi wyrazistymi obrazkami. Takie sale w
kolorach pastelowych malych dzieci nie przyciagaja, fajne sa dla doroslych :)
Nasze ulubione to Brown Bear what do you see i Polar Bear what do you hear. Do
tej pory moja 5cio latka lubi te ksiazki. Lubila od niemowlectwa. Emily zna je
na pamiec i "czyta" braciszkowi.
Tyle ode mnie.

U nas tak samo z książkami, choć Antoś ma zapędy, by po nich pisać, więc muszę
być czujna.
Z autkami bywa różnie, choć może dlatego, że ma ich tylko kilka i to raczej
takie malutkie, metalowe.
Aquadoodle jest w użyciu prawie codziennie od dnia zakupu, czyli już prawie
rok.
Te maszyny budowlane chciałam mu właśnie kupić na urodzinki, tylko nie wiem,
czy mu się spodobają.
Mieliśmy czerwonego Teletubisia z takim ekranikiem i przewijającym
się "filmem", ale też poszedł dalej w dniu, w którym Antek go dostał, bo choć
kocha Tubisie, to ta zabawka wydała mi sie wyjątkowo nieatrakcyjna no i jak
przytulić taki twardy brzuszek? W zamian kupiliśmy dużego Tubisia też z
Tomy, ale bez dodatków i Antoś bawi się nim do dziś a ma go od grudnia.
Taaak, latawiec (mamy z Tubisiami), bańki mydlane - to są największe hity
sezonu letniego.

Antoś najbardziej lubi Teletubisie, pacynki z Baby Einstein (mamy kupionych
kilka, chyba 4) oraz wszelkigo rodzaju pociągi - w każdym wydaniu.

no, niestety, na Jacadi mnie nie stac. Tzn jestem w stanie wylozyc spora kwote,
ale musze za to kupic raczej rzeczy potrzebne niz slodkie ciuszki. Tzn.
osobiscie uprawiam specyficzna polityke wydatkow - ciuszki kupuje czesto
uzywane (ciucholand, allegro) i nie zal mi potem tych plam w kolorach teczy
Za to nie oszczedzam na kupnie dobrego wozka, solidnego krzeselka, fotelika czy
zabawek edukacyjnych.
Daltego szukam czegos fajnego do przywiezienia (np. kolezanka pozyczyla mi
przywieziony niegdys przez nia z Toys'R'Us plastikowy kojec - kolorowy, z
wmontowanymi grzechotkami, zabawkami itd - rewelacyjny a u nas takiego nie
widzialam). Z USA malz przywiozl genialna hopsanke Baby Einstein - dzieki niej
mam chwile dla siebie a dziecko mnostwo uciechy, moze sobie hopsac do woli i
przy okazji ma tam melodyjki, zabawki itd.

A ja naiwnie myslalam, ze ostatnia kompromitacja serii Baby Einstein
wyleczyla uberambitnych rodzicow z potrzeby kreowania geniuszy...
Moje dzieci mialy wybitnie malo zabawek, wynikalo to troche z biedy,
troche z ograniczonego miejsca, ale glownie z przekonania, ze
najfajniesza zabawka jest patyk z parku, dwie pokrywki, kartka
papieru i olowek, jakis sznurek, kilka guzikow ... Aha, no i
robilismy teatrzyk domowy z kukielkami z warzyw A jak bylam mala
ja, to z babcia gotowalam lalkom obiady ze wszystkich mozliwych
chwastow znalezionych w parku - to byl babci sposob na pozbywanie
sie starych garnkow, dzis to wiem

beniusia79 napisała:

> ooo, to niezle!

dokladnie! ja rowniez naczytalam sie MONDRYCH publikacji o tym, jak to
dwujezyczne dzieci mowia pozniej, bla bla bla... no wiec nie oczekiwalam niczego
po mojej corce, nie popedzalam jej w mowieniu i nie spodziewalam sie, ze oprocz
podstawowych zwrotow [mama, tata, dada, am] bedzie cos mowic przed 2.
urodzinami... no i nagle nastapil boom... doslownie jakby ktos wyjal zawleczke z
granatu...codziennie bylo przynajmniej jedno nowe slowo. oboje z mezem uwazamy,
ze duze znaczenie mialy ogladane przez Emke DVDs "Baby Einstein" bardzo
popularne w Stanach [choc ostatnio pojawily sie pierwsze slowa krytyki, z ktora
ja sie nie zgadzam, poniewaz widze jak duzo moje dziecko czerpie z tych
programow i zabawek]... kiedy zaczela mowic sama caly alfabet [angielski, nie
potrafi wymowic "double-u, q i r"]i liczyc sensownie do 10 [przeklada na
przyklad klocki z jednego wiaderka do drugiego i je liczy] stwierdzilam, ze to
stek bzdur o tym, ze dwujezycznosc spowalnia rozwoj mowy dziecka.

Powered by wordpress | Theme: simpletex | © mÓJ mAŁy śWiat